Eli Barbur skomentował:

Izrael dostaje od USA ok 3 mld dol. rocznie, które w wiekszości przeznaczane sa na zakup sprzętu wojskowego w Stanach (głównie samolotów). W taki tez sposób od dawna jest to kalkulowane. W dobie obecnego kryzysu, bezrobocia etc. - aspekt ten jest tym bardziej istotny. Silna pozycja Izraela w tym newralgicznym regionie powoduje, ze USA nie muszą utrzymywac tu baz militarnych, a więc oszczedzaja dziesiątki miliardów dol.
Na koniec: izraelski PKB przekroczył juz dawno 100 mld USA, a nasze technologie zbrojeniowe i hi-tech sa na najwyższym poziomie światowym. Nie przesadzam; mamy w tej chwili osiem satelitów (szpiegowskich i komunikacyjnych) - prawie wszystkie prod. izraelskiej. Nie przypadkiem w ostatniuch latach zbieramy ciagle nagrody Nobla w dziedzinie fizyki i chemii. Tak to wyglada w potężnym skrócie:)
@
Nt. Palestynczyków nie chce mi sie gadac, bo tez sprawa jakiegokolwiek porozumienia z nimi jest całkowicie nierealna, dopóki nie zostanie załatwiona sprawa Iranu. . Nawiasem mówiąc: Netanjahu nie przypadkiem wygrał wybory i utworzył centroprawicowy rzad. Takie jest w ostatnich latach nastawienie Izraelczyków i tendencja ta umacnia sie teraz dodatkowo w reakcji na islamizację naokoło czyli "arabska wiosnę".


 

Ja bym z tym samym zacięciem odpowiedział jakby to chyba widział Palestyńczyk, choć nim nie jestem :-)

Izrael przekroczył  100mld dzięki ziomkom rozsianym po całym świecie i robiącym zawrotne interesy dzięki globalizacji. Interesy nieograniczone obciążeniem religijnym jak np. w chrześcijaństwie, czy zacofaniem edukacyjno -kulturowym spowodowanym historią jak państwa Afryki, Arabowie czy państwa południowej Azji (poza Chinami -dyktatura z dużą tanią siłą roboczą). Kogo ma na myśli mówiąc "zbieramy Noble"... Izraelczyków, czy wszystkich nagrodzonych pochodzenia żydowskiego? Bo jeśli o międzynarodowych, to zawsze się słyszy, że to obywatele danego kraju... a jeśli jednak działają na rzecz Izraela to w takim sensie chyba nie są prawdziwymi obywatelami tamtych krajów, w których działają...przecież podobnie nie mówi: „katolicki zdobywca Nobla”...”zdobywają na rzecz Watykanu”...

Myślę, że chodziło tylko o Izraelczyków (choć nie przypominam sobie czy ciągle je otrzymują...), ale lepiej byłoby nie pozostawiać niedomówień.

Co do Palestyńczyków...Palestyńczyk pewnie powie parafrazując p. Barbura..."Co do Izraelczyków to nie chce mi się gadać, bo tez sprawa jakiegokolwiek porozumienia z nimi jest całkowicie nierealna, dopóki nie zostanie załatwiona sprawa USA. Kiedy zas to nastapi, czyli rzadzacy Izraelem stracą sponsora - byc może
cos da sie zrobić."

Każdy widzi swoją rację...

Podobnie z nami, niektórzy Żydzi widzą antysemityzm we wszystkim co krytyczne w stosunku do nich, także niektórzy Polacy reagują alergicznie na ciągłe obwinianie ich i nazywanie antysemitami....